Wystawa odbyła się w 2006 roku (albo 2007) w historycznym, nie istniejącym już niestety antykwariacie-kawiarni "Pokój z widokiem" na poznańskiej Śródce. Jeden z wizjerów (taki owcowaty) powędrował do Jurij Andruchowycza, z czego jestem dumna (poeta miał spotkanie autorskie w antykwariacie). Cała wystawa mieściła się na drzwiach - wymontowanych, wolnostojących. Zaglądać przez wizjery oczywiście można było. plakat wystawy
Oto para z wystawy w Meskalu. Funkcjonowali na drzwiach do toalet. Nie dość że piękni to w dodatku funkcjonalni- świecący. Po raz pierwszy wykorzystałam w wizjerach diody LED. Można w razie awarii światła poświecić na gościa przed drzwiami. Włączniki światła umieszczone w specjalnych, dość newralgicznych miejscach. Zajrzeć można przez wizjery można było od strony wnętrza toalety by zobaczyć co dzieje się w pomieszczeniu, w łazience (kto czeka w kolejce..)
Dziękuję wszystkim którzy byli i na wernisażu 3 kwietnia i na finisażu 17 kwietnia 2009 roku. Szczególne ukłony dla klubokawiarni Meskal, dla Benka :) Na finisażu byłam krótko, bo wydarzenie madeinpoznan.noc osiągało właśnie wtedy apogeum i musiałam pędzić do Starej Rzeźni, aby ogarniać Novą Elektoronikę. Kto nie widział wystawy - wciąż ma szansę zobaczyć jej małą część składową która zostaje już w Meskalu na stałe. Na drzwiach toalet. Wystawa główna składała się z wydruku: białego paska o wysokości 13 cm i szerokości dokładnie zgadzającej się z długością ścian w klubokawiarni Meskal. Na wydruku w skali mniej więcej 1:1 można było obejrzeć 141 wizjerów, modele archiwalne – już są u kogoś na drzwiach. Poza tym można było od strony korytarza zajrzeć przez moje oczy do wnętrza Meskala. Mój portret z wmontowanymi oczami wizjerami umieszczony był w dziurze w ścianie.